Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Znowu problemy??


Znowu problemy??

- Jakie?? - wykrzyknęliśmy wszyscy razem.
-W mieście jest młody wampir i zbliża się w tereny rezerwatu!!
-O wampirze wiemy, Rose i Emily, wybrały się do domu Emily i poczuły zapach młodego wampira.
-To co zrobimy? - zapytała Alice.
-Wytłumaczę to, jak tylko zbierzemy się wszyscy w jednym miejscu- powiedział Carl.
Po pewnym czasie salon zapełnił się. Rose siedziała u Emmetta na kolanach, Jazz obejmował od tyłu Alice, Esme trzymała za rękę Carlisla, Bella i Edward siedzieli razem na kanapie, a ja i Bree stałyśmy w bezruchu, wpatrując się w okno. Było pięknie. Nadchodziła zima. Śnieg prószył gęsto, pokrywając drzewa białym puchem. Ale nie to było teraz ważne. Kiedy Carlisle tłumaczył wszystkim zaistniałą sytuację, ja zastanawiałam się, czy uda mi się zemścić na tym wampirze. Czułam wielką odrazę do tej gadziny. Tak, inaczej nie potrafiłam go nazwać. Był po prostu gadziną. Zabił moją mamę, zaprzepaścił moje szanse na w miarę normalne życie.
Musiałam przestać myśleć o tym czymś, bo lekarz dotarł do końca historii i Emmett zaczął się głośno zastanawiać ile wampirów jest potrzebnych by go zabić.
-Em, nie możemy od razu myśleć o zabójstwie. Sam nie mogę wytrzymać tej myśli, nawet jeśli zabił on mamę Emily, wiecie, że nienawidzę zabijać ludzi....
-Przecież to nie człowiek - zaśmiał się Emmett.
-Ale istota bardzo przypominająca człowieka.
-Carlisle, wiemy jak pokonać młodego wampira, robiliśmy to już. Największy problem, to go wytropić-powiedział Edward.
-Tym mogę się zająć - poinformowała nas słodkim głosem Alice.
-Ja chcę to zrobić - powiedziałam nagle głosem tak donośnym, że nawet ja się zdziwiłam.
-Emily..... To nie jest robota dla młodego wampira- powiedział Jasper, tak dowiedziałam się już, że on jest specjalistą od 'młodych'. Ale... W mojej głowie zakiełkowała nowa myśl.
-Przecież mogę go nawet zmusić, żeby sam się zabił!
- To akurat jest po części prawda... - zaczął Carl.
-jak to po części? - zapytałam
-bo widzisz, wampira trzeba poćwiartować i spalić, ale dzięki twojej mocy on stanie się bezbronny
-tak, to dobrze- powiedziałam dumna ze swojej mocy.
-Teraz pozostaje nam tylko wytropić "młodego" - powiedział doktor- Ile ci to zajmie? - zwrócił się do Alice
-jakieś dwa, trzy dni - powiedziała jasnowidzka.
-no, to super! - wykrzyknęłam i zaklaskałam w dłonie.
Po człym tym przedstawieniu, musiałam chwilę pobyć sama, zdecydowałam się na małą przechadzkę. Wydzlam wolnym krokiem z domu i od razu poczułam zimne powietrze owiewające mnie z wszystkich stron, tak na prawdę, to nie odczuwałam chłodu, ani ciepła, no chyba, że coś było już rozżarzone, ale łatwo jest wywnioskować, że jak pada śnieg i jest zima, to jest zimno.
Zaczerpnęłam głośno powietrza i weszłam w głąb lasu. Do moich nozdrzy dotarł przyjemny zapach żywicy i świerków. Gdzieś w oddali czuć było łosia, ale nie miałam teraz ochoty na picie krwi. Potrzebowałam jakiejś odskoczni od problemów dnia codziennego. Nie myśląc o niczym położyłam się na jakiejś polanie i zamknęłam oczy. Przed moimi oczami ukazały się dawne obrazy.... Ja kiedy miałam pięć lat i razem z rodzicami biegałam po parku, wtedy jeszcze nie wiedziałam, że mój ojciec niedługo umrze, potem stracę mamę i stanę się wampirem.... Później zobaczyłam siebie, na pierwszym przedstawieniu, mama gromko klaskała, a ojciec był przerażony, nie moim występem, ale mafią, która mu groziła, oczywiście wtedy nie wiedziałam nic o mafiach.... Odgoniłam od siebie te myśli, które dotyczyły ojca i wyobrażałam sobie tylko moją mamę.... Jej piękne niebiesko-zielone oczy... Jej uśmiech.... Jej długie, blond włosy......Poczułam przemożną chęć dotknięcia jej, przytulenia, ale po chwili uświadomiłam sobie, że nigdy więcej nie posłucham jak się śmieje, nigdy więcej nie wtulę się w jej pachnące włosy........

zmierzch-twilight 28/02/2010 17:55:40 [Powrót] Komentuj









[8840] ||Strona Główna
[0] ||
Ksiega Gości
[Dodaj do Księgi] || []


Dodaj do Ulubionych


Archiwum

2010
Marzec
Luty



Ulubieni



Linki



zmierzch-twilight
Inny punkt widzenia serii Twilight



Szablon wykonała Kim
Obrazek z servisu DeviantArt
Nie Kopiuj! 
Szablon przygotowany dla Blog4u.pl