Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Pierwsze Polowanie
Pierwsze Polowanie
Nie denerwuj się -powiedział jasnowłosy mężczyzna.
-CCCooo- chciałam powiedzieć co się ze mną stało.
- Jesteś wampirem - powiedział facet w brązowych włosach
-Skąd?....
-Umiem czytać w myślach - powiedział chyba naprawdę trafiłam do wariatkowa.
- Nie, nie trafiłaś.
- Dobrze Edwardzie - powiedział pierwszy mężczyzna kładąc rękę na ramieniu szatyna.
- Ja jestem Esme, a to mój mąż Carlisle - powiedziała kobieta w brązowych,długich włosach, wskazując na blondyna.
- Witam, mam na imię Emily. - powiedziałam. Krótkowłosa dziewczyna zaczęła :
-Ja mam na imię Alice, a to mój brat Edward - nie za bardzo przypadł mi do gustu ten Ed.
- Obiecuję, że się poprawię - powiedział z uśmiechem Edward.
- Jestem bardzo spragniona - oznajmiłam.
- Tak, musimy ci wytłumaczyć, że nie żywimy się ludźmi tylko zwierzętami -powiedział Carlisle.
- Dobrze, postaram się ograniczać
- Na polowanie z tobą pójdzie Edward i Jasper - powiedział Carl.
- A kto to Jasper? - zapytałam i w tym momencie przypomniałam sobie że.....
- Tak, to ten, który gdy na ciebie patrzył marszczył dziwnie nos, on dopiero od niedawna nie je ludzi - wytłumaczył mi Czytający W Myślach.
-ach, jest dopiero początkującym wiec nie będę sama! - wykrzyknęłam.
- Tak, jest jeszcze Bree - powiedział Carlisle.
- O, fajnie będzie dziewczyna! - znowu wykrzyknęłam, nie wiedziałam co się zemną dzieje.
- Jest jeszcze coś...- zaczął Carl.
- Tak? - zapytałam.
-Nie wiemy jak masz na imię.
-Oh, Emily - powiedziałam.
-Bardzo ładnie, powiedziała Esme.
-Twoje też jest ładne - przy Esme uspokajałam się, zupełnie jak przy mojej mamie. No właśnie... Moja mama, co się teraz ze mną stanie?
-Nie martw się Emily, możesz zamieszkać u nas. Nessie na pewno się ucieszy. -powiedział Ed.
-No właśnie, gdzie ona teraz jest? - zapytałam.
-W kamiennym domku. - powiedziała Alice i na widok mojej zdezorientowanej miny,dodała:
- Tam mieszka razem z rodzicami.
- Aha, nie powiedzieliście jej jeszcze... - zaczęłam.
- I tak się niedługo dowie. - powiedział Carlisle.
- Ja sama bym jej chciała to powiedzieć.
- Dobrze, ale najpierw musisz iść na swoje pierwsze polowanie. - oznajmił Carlisle.
Na polowanie wybrałam się z Bree ( rudowłosą dziewczyną, która mogła być w moim wieku), Jasperem ( o nim wolę nie mówić) i z Carlislem. Od razu wyczułam zapach dorodnego łosia, który był by ukojeniem dla mojego suchego gardła. Zaczęłam biec w jego stronę, coraz szybciej i szybciej, jednak bezszelestnie i nie wpadłam na żadne z drzew ( w szkole byłam najlepsza z biegania, ale nigdy jeszcze nie biegłam z taką szybkością.). W pewnym momencie skoczyłam i w topiłam w ciepłe ciało łosia moje kły, gdy już z nim skończyłam, zabrałam się za drugiego i trzeciego, piłam tak długo, aż suchość w moim gardle nie zniknęła.Później wróciliśmy do domu. Ja w podartych dżinsach i zakrwawionej podkoszulce,a reszta towarzystwa nie mająca ani jednej kropli krwi na ubraniu. Setki lata praktyki - pomyślałam
- Masz rację - odpowiedział mi Czytający w Myślach.
- O co znowu chodzi - zapytała się Bree.
-Emily ubolewa nad stanem swoich dżinsów. - powiedział ED
- Nie martw się, Alice wybierze się z tobą niedługo na zakupy - powiedział Jasper. Po raz pierwszy od mojego przybycia do ich domu się odezwał.
zmierzch-twilight 26/02/2010 19:58:58 [Powrót] Komentuj
Fajna notka
GrGr 9/03/2010 13:46:30
| brak www IP: 83.20.101.151